Moja droga do Wielkiej Brytanii
Wprowadzenie
Od masowych wywózek Polaków na Syberię w czasie II wojny światowej minęło ponad 80 lat. Sowieci, wówczas sprzymierzeńcy hitlerowskich Niemiec, w 1940 roku zorganizowali trzy wielkie akcje deportacyjne obywateli polskich zamieszkałych na wschodnich terenach II Rzeczypospolitej. Pierwsza wywózka miała miejsce w lutym, następne w kwietniu i czerwcu. W 1941 roku, w czerwcu, NKWD* przygotowała czwartą, kolejną już deportację Polaków. Wskutek nich w ostępy Rosji Sowieckiej trafiło, jak mówią oficjalne źródła, ponad 320 tys. obywateli polskich. Według innych obliczeń podaje się nawet liczbę kilkakrotnie wyższą, oscylującą wokół 1,5 miliona ludzi. Do dziś pełna liczba wywiezionych nie jest ustalona, a różnice w podawanych jej wysokościach wywołują spory, często między naukowcami a samymi Sybirakami. Akcja NKWD była wymierzona w elity, w grupy społeczeństwa, które posiadały aspiracje narodowe i kultywowały najcenniejsze dla Polaków wartości. Poniżeni, wygłodniali, w bydlęcych wagonach, po tygodniach podróży polscy zesłańcy trafiali na Syberię i do Kazachstanu. Tam mieli pozostać do końca życia, ciężko pracując na utrzymanie siebie i rodziny. Jedną z takich osób była Teresa Juchniewicz.
Życie przed wywózką
Deportacja
[ tabela z wywózkami i danymi statystycznymi oraz pytania do tabeli]
Życie w Związku Sowieckim
Dorośli musieli pracować. W mojej rodzinie mogła pracować tylko moja siostra, która miała 16 lat. Moja mama na razie miała chore dziecko, ale jak mój braciszek zmarł w kwietniu, to na drugi dzień musiała od razu iść do pracy, po tych nocach nieprzespanych. Mój braciszek Tadzio był pochowany na miejscu… Pracę mamy pamiętam dokładnie. To się nazywało, że się tnie „czurka” , „czurka” się drzewo w klocki. Tym się opalało takie… […]. Ta praca polegała na tym, że pnie, może z brzóz, trzeba było oczyścić z gałązek i liści, później siekierą popiłować, a później porąbać na tą czurkę*. To służyło na opał do takiego jakby traktora. Mama tam pracowała, ja i brat jej pomagaliśmy, jak mogliśmy przy tej pracy. Później mój brat zaczął do szkoły chodzić. Ja nie wiem czy od razu. Tam zbudowali szkołę, na terenie tego posiołka*, chyba Polacy, bo nowy taki budynek z drzewa. Ja dopiero zaczęłam szkołę jak skończyłam siedem lat, tak że od razu nie chodziłam do szkoły.
Moja siostra musi iść do lasu i drzewa ścinać. Ona broniła się, mówiła: „Przecież ja mam 16 lat”, ale ten pan powiedział: „Jesteś zdrowa, możesz iść do tej pracy”. Musiała wyjeżdżać tam do tego lasu, gdzie drzewo rąbali, z mężczyznami pracowała po pas w śniegu. Przychodziła tylko czasami do nas. Gdzie mogła…, jeszcze pracując tam, po drodze gdzieś były takie miejsca, że można było coś kupić, czy kartofle, czy coś. Jak zarobiła, to jeszcze kupiła i niosła ten worek do nas. Tak że od czasu do czasu ją widywaliśmy. Tak to życie wyglądało. Z tym, że jak moja siostra poszła do tego lasu, to jako stachanowiec… [dzięki niej] dostaliśmy lepsze mieszkanie, już nie byliśmy w tym baraku ogólnym. Takie mieszkanie, które dzieliliśmy z jednym państwem, którzy nawet później tu w Leicester mieszkali. Pamiętam ich bardzo dobrze, bo ta pani zawsze śpiewała…, to jedno, co pamiętam, że zawsze śpiewała: „Słuchaj Jezu, jak cię błaga lud”. A poprzednio, w baraku, mówiąc o religijności, nam nie można było się modlić, ale zawsze ktoś pilnował i się modliliśmy. Tak że religijność nigdy nas nie opuściła i to nam pomogło przetrwać, przypuszczam.
Na początku mieliśmy tylko jedną książkę [zaopatrzeniową]. Tylko moja siostra pracowała. Tak że mieliśmy chleb tylko na pracującą jedną osobę. Było bardzo ciężko z tą racją chleba wyżyć. A później jak mama jeszcze pracowała, to już były dwie. Sprzedawało się ubranie, wszystko się sprzedawało, co tylko można, Rosjankom. One kupiły, to znaczy kupiły w ten sposób, że dawały może jedzenie, bo nie miały pieniędzy, tak że był kontakt. Mama mówiła, że bardzo prosiły o obrazki święte, bo im zabroniono. W ogóle nie było żadnych… Wszystko im zabrano.
Ze szkoły pamiętam, że nam mówiono, że nie ma Boga. Medaliki chcieli zrywać z szyi. Ja zaczęłam szkołę, jak miałam siedem lat. Może od tych najmłodszych, to się zaczynało w ten sposób, że w tym budynku, to był drewniany budynek i na górze zrobili taką klapkę. Powiedzieli do nas: „Wy mówicie, że jest Bóg, a my mówimy, że nie. Chcemy sprawdzić. Poproście swego Boga żeby wam cukierki dał”. Oczywiście żadnych cukierków nie było. „A my poprosimy baćka Stalina, żeby Wam dał cukierki”. Wtedy tę klapkę otworzyli i cukierki spadły. Tak że była cały czas indoktrynacja, że nie ma Boga.
Brak jedzenia, to był ciągle, codziennie, od rana do nocy. Odczuwało się bardzo wielki głód. Do mojej klasy, do szkoły też Rosjanki przychodziły i one miały jakieś lepioszki , to tak się na nie patrzyło…
Tzw. „amnestia” i wyjazd ze Związku Sowieckiego

Dnia 30 lipca 1941 roku gen. Władysław Sikorski (siedzi, pierwszy z lewej) podpisał wraz z ambasadorem ZRSR w Londynie, Iwanem Majskim (siedzi, pierwszy z prawej), układ przywracający stosunki dyplomatyczne między Polską a ZSRS, które zostały zerwane z chwilą agresji Sowietów na Polskę 17 września 1939 roku Układ miał na celu wspólną walkę przeciwko III Rzeszy w czasie II wojny światowej. W efekcie podpisanego układu, 12 sierpnia 1941 roku Prezydium Rady Najwyższej ZSRS wydało dekret o tzw. „amnestii” wobec Polaków przebywających na terytorium ZSRS:
- Udzielić amnestii wszystkim obywatelom polskim, którzy są obecnie pozbawieni wolności na terytorium ZSRR, bądź jako jeńcy wojenni, bądź na innych dostatecznych podstawach.
- Uwolnić obywateli polskich, którzy podlegają amnestii, z miejsc zatrzymania (więzienia, obozy pracy, miejsca zesłania).
- Polecić NKWD ZSRR przeprowadzenie uwolnienia obywateli polskich.
- Uwolnieni obywatele polscy będą zatrudnieni w Armii Polskiej na terytorium ZSRR.
Pobyt w Afryce
[materiał filmowy]
Życie w Wielkiej Brytanii
Słowniczek
NKWD (ros. Narodnyj Komissariat Wnutriennych Dieł – Ludowy Komisariat Spraw Wewnętrznych) to główny organ radzieckiego aparatu represji, działający w ZSRR w latach 1934–1946. Była to policja polityczna i kryminalna, odpowiedzialna za czystki, masowe deportacje, prowadzenie systemu obozów pracy przymusowej (Gułag) oraz zbrodnie, w tym zbrodnię katyńską.
czurka (ros.) – niewielki kawałek drewna, również: drewno opałowe
posiołek (od ros. posiołok) – osada, mała miejscowość, wieś
baćko, batko (zdrobnienie od ros. batiuszka) – ojciec, ojczulek, łaskawca
lepioszki (ros.) – rodzaj pieczywa popularnego m.in. w krajach Azji i Bliskiego Wschodu, wyrabianego z mąki, tłuszczu i wody, bez użycia drożdży.
Bibliografia:
Chudzio H., Hejczyk-Gołąb A., Diaspora polskich sybiraków w świecie. Leicester – Wielka Brytania. Relacje źródłowe, Kraków 2024.
